Na początek informuję wszystkim że pary będą inne niż planowałam. Będzie : Draco/Harry, Snape/Hermiona i Zabini/Ginny. Przed wami rozdział 3 betowany przez Nottek, za co jej serdecznie dziękuję. No a teraz zapraszam do czytania ^^
Nikt nie zauważył, że przez całe spotkanie słynnego
Chłopca-Który-Przeżył, śledziła z uwagą para zimnych szarych oczu
należąca do Draco Malfoy'a. Arystokrata musiał przyznać, że Potter
wyprzystojniał przez te wakacje i stał się bardziej "męski". Młodemu
Ślizgonowi, w Wybrańcu podobało się praktycznie wszystko, ale najbardziej
jego oczy koloru avady. Gdyby ktoś usłyszał co chodzi po głowie
przywódcy Slytherinu, nie zdziwił by się, że myśli on o innym chłopaku w
ten sposób, tylko, że podoba mu się Potter. Wszyscy w Domu Węża
wiedzieli o tym, że Draco jest gejem i nikomu to nie przeszkadzało.
Za to samemu Malfoy'owi tak.
Przerwał swoje rozmyślania, gdy się zorientował, że kuchnia w Norze opustoszała i wróciła do swoich normalnych rozmiarów. Mruknął coś na kształt "dobranoc" do pani Weasley, po czym wyszedł poza bariery ochronne i teleportował się do Malfoy Manor. Udał się do swojego pokoju na 2 piętrze. Zamknął ostrożnie drzwi i wyjął Ognistą z barku. Nalał trochę do szklanki i usiadł w fotelu, rozmyślając, o Harrym . Owe rozmyślania przerwało pojawienie się skrzata, który skłonił się nisko, zamiatając uszami podłogę i odezwał się służalczym głosem.
- Paniczu Malfoy, ma pan gościa.
- Wpuść go Skarpetku. - Powiedział obojętnym tonem chłopak, ale w środku, aż skręcał się z ciekawości. Kto normalny przychodzi do czyjegoś domu o 23 z wizytą? Odpowiedź nadeszła dość szybko w postaci wysokiego, szczupłego mężczyzny o haczykowatym nosie i obsydianowych oczach odzianego w czarne szaty.
- Draco, Czarny Pan ma dla Ciebie zadanie. Od razu mówię, że się Tobie nie spodoba.
- A czy on kiedykolwiek daje zadania, które się podobają komuś innemu niż Bella i on sam?
- Nie.
- No właśnie. – Zapanowała chwila ciszy. – Teraz powiedz mi co to za zadanie?
Śmierciożerca chwilę wahał się z odpowiedzią. Jego wzrok utkwił w podłodze. Cicho wymamrotał.
- Masz się zaprzyjaźnić z Potterem w nadchodzącym roku szkolnym.
- Że co??!! Czy on na głowę upadł? To, że jestem w Zakonie to cud, a ja mam się jeszcze z Potterem zaprzyjaźnić?!
W głębi duszy Draco nie miał nic przeciwko zaprzyjaźnieniu się z Wybrańcem. Bał się jednak, że kiedyś nie zdoła się powstrzymać i powie mu co do niego czuje. A Gryfon nie odwzajemni jego uczucia.
- Nie krzycz, panie Malfoy. Mówiłem, że ci się nie spodoba...
- Masz coś jeszcze? – Warknął wściekle.
- Nie.
- W taki razie, jeśli pozwolisz, udam się na spoczynek.
- Oczywiście - Sarkną Snape i aportował się przed bramy Hogwartu.
Młody Ślizgon stał jeszcze przez chwilę gapiąc się bezmyślnie w przestrzeń. Po chwili westchnął i udał się do łazienki, gdzie przebrał się i udał się do łóżka. Myśląc o swoim zadaniu, zapadł w niespokojny sen...
Za to samemu Malfoy'owi tak.
Przerwał swoje rozmyślania, gdy się zorientował, że kuchnia w Norze opustoszała i wróciła do swoich normalnych rozmiarów. Mruknął coś na kształt "dobranoc" do pani Weasley, po czym wyszedł poza bariery ochronne i teleportował się do Malfoy Manor. Udał się do swojego pokoju na 2 piętrze. Zamknął ostrożnie drzwi i wyjął Ognistą z barku. Nalał trochę do szklanki i usiadł w fotelu, rozmyślając, o Harrym . Owe rozmyślania przerwało pojawienie się skrzata, który skłonił się nisko, zamiatając uszami podłogę i odezwał się służalczym głosem.
- Paniczu Malfoy, ma pan gościa.
- Wpuść go Skarpetku. - Powiedział obojętnym tonem chłopak, ale w środku, aż skręcał się z ciekawości. Kto normalny przychodzi do czyjegoś domu o 23 z wizytą? Odpowiedź nadeszła dość szybko w postaci wysokiego, szczupłego mężczyzny o haczykowatym nosie i obsydianowych oczach odzianego w czarne szaty.
- Draco, Czarny Pan ma dla Ciebie zadanie. Od razu mówię, że się Tobie nie spodoba.
- A czy on kiedykolwiek daje zadania, które się podobają komuś innemu niż Bella i on sam?
- Nie.
- No właśnie. – Zapanowała chwila ciszy. – Teraz powiedz mi co to za zadanie?
Śmierciożerca chwilę wahał się z odpowiedzią. Jego wzrok utkwił w podłodze. Cicho wymamrotał.
- Masz się zaprzyjaźnić z Potterem w nadchodzącym roku szkolnym.
- Że co??!! Czy on na głowę upadł? To, że jestem w Zakonie to cud, a ja mam się jeszcze z Potterem zaprzyjaźnić?!
W głębi duszy Draco nie miał nic przeciwko zaprzyjaźnieniu się z Wybrańcem. Bał się jednak, że kiedyś nie zdoła się powstrzymać i powie mu co do niego czuje. A Gryfon nie odwzajemni jego uczucia.
- Nie krzycz, panie Malfoy. Mówiłem, że ci się nie spodoba...
- Masz coś jeszcze? – Warknął wściekle.
- Nie.
- W taki razie, jeśli pozwolisz, udam się na spoczynek.
- Oczywiście - Sarkną Snape i aportował się przed bramy Hogwartu.
Młody Ślizgon stał jeszcze przez chwilę gapiąc się bezmyślnie w przestrzeń. Po chwili westchnął i udał się do łazienki, gdzie przebrał się i udał się do łóżka. Myśląc o swoim zadaniu, zapadł w niespokojny sen...
Betowane przeze mnie, więc boskie <3
OdpowiedzUsuńżartuję xd
Świetne <3 Drarry *_* Więc już kocham twoje opowiadanie <3
Pozdrawiam i życzę weny,
Nottek.
DALEJ DALEJ PPISSZZ PISZZ CEKAMMM XDD <3 / NEEL
OdpowiedzUsuńChciałabym pisać, ale ostatnio nie mam czasu, nawet zadania domowe robię około 00 albo o 1 w nocy tyle nam zadają :( Postaram się żeby rozdział pojawił się w przyszłym tygodniu, ale to wszystko zależy od nauczycieli i naszej kochanej bety ^^
OdpowiedzUsuń